Wenecki powrót

Cześć 🙂 

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym miałam tą okazję spędzić wakacje w Wenecji, zarobkując i zwiedzając. Jadąc ponownie do Włoch nie zdawałam sobie sprawy, że są w Wenecji jeszcze miejsca, których nie widziałam.

A jednak. Mimo, że niewiele to okazało się że są. Niestety nie wszystkie było mi dane zobaczyć z różnych względów.

Odkryłam ten malutki skrawek świata na nowo. Pierwsze co się zmieniło to uwaga….pogoda. Tak, tak, może brzmi śmiesznie ale to prawda. Temperatury były w większości znośniejsze (nie licząc fali upałów która zalała Europę) oraz występowała duża ilość burz. Nie raz miałam tą przyjemność zmoknąć do suchej nitki wracając z pracy. Nowością dla mnie było oglądanie spadających gwiazd, chyba pierwszy raz w życiu widziałam takie niesamowite zjawisko. Na szczęście niebo było bezchmurne (nie to co zazwyczaj w Polsce) co pozwoliło na doskonałe obserwacje. Nigdy też wcześniej nie miałam okazji oglądać burzy. Takie nasze małe movie night na tarasie z winkiem i widokiem na burzę z piorunami rozszalałą nad Adriatykiem. No mówię Wam, coś magicznego a jednocześnie przerażającego.

IMG_20170725_174909

IMG_20170724_150456IMG_20170728_205908IMG_20170729_201308

Bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie Libreria Acqua Alta (Księgarnia na wodzie). Dla osoby lubiącej czytać książki, czyli mnie pozwoliła poczuć się jak w małym książkowym raju. Wszędzie książki, poukładane w stosach do samego sufitu, w wielu językach, różne roczniki, w wannie, w gondoli, upchane wszędzie gdzie się tylko dało. A dla zmęczonych poszukiwaczy książkowych idealnym miejscem była kanapa z widoczkiem na kanał i przepływające gondole tuż obok. 

IMG_20170726_182715

W 2017 r. w Wenecji odbywało się Biennale sztuki. Wiele krajów miało swoje pawilony, w których można było podziwiać bardzo różną interpretację sztuki (m.in. była Polska), jednak część wystaw była płatna, więc odwiedzałam te darmowe 🙂 Chyba najciekawszą wystawą dla mnie była ekspozycja Jana Fabre Glass and Bone Sculptures, tj. wystawa szkła i kości. Przy czym autor używał faktycznych starych kości.  A jego rzeźby przedstawiały głównie czaszki trzymające w między zębami miniaturowe szkielety dinozaurów, bądź nawiązywały do seksualności człowieka.

IMG_20170822_165732

IMG_20170822_165914

IMG_20170822_165415

Na mieście można było również spotkać różne rzeźby, posągi, itp, które nie zawsze były zrozumiałe (nie tylko dla mnie), np. żółta wieża na poniższym zdjęciu.

IMG_20170725_201001

IMG_20170822_170848

IMG_20170822_174409

IMG_20170725_201637

W tym roku miałam również okazje wyjechać na obrzeża Mestre* (na zakupy do Auchan) a tam był szpital, który no….hm cóż wyglądał na 4* hotel cały ze szkła. Gdyby u nas były takie warunki….IMG_20170822_131812

Oprócz tego jakże by mogło zabraknąć wizyty w typowych miejscach jak San Marco, plaża na Lido, Burano czy chociażby wałęsanie się po weneckich uliczkach 🙂

*Mestre – ląd stały Wenecji
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Pokochaj Czechy • praktyczny przewodnik

zwiedzanie • kuchnia • kultura • zakupy

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Dzikie historie

blog o naszych podróżach

piotrpatrykpiasecki

lifestyle, blog, wordpress, google, piotr patryk piasecki, zycie, milosc, wolnosc, prawda, rewolucja, walka, pasja, hobby, blog, autor, artysta

%d blogerów lubi to: