Murano&Burano

Wyspa z kolorowymi domkami niczym kraina wyciągnięta z bajki dla dzieci lub zekranizowanej baśni braci Grimm. Miejsce pod pewnym względem niesamowite, przenoszące do wspomnień z dzieciństwa, a pod innym całkiem normalne. Z jednej strony zatłoczona ciekawskimi spojrzeniami turystów, natomiast z drugiej ukrywająca zwykłe podwórko, na którym bawią się dzieci.

Położona daleko na skraju laguny weneckiej wyspa kusi, żeby ją odwiedzić. Długa, bo aż prawie 2-godzinna podróż tramwajem wodnym w upalny i duszny dzień męczy niemiłosiernie. Jednak warto się czasami poświęcić, żeby zobaczyć coś, na co nie każdy turysta odwiedzający Wenecję może sobie pozwolić, ze względu na koszty czy czas.

Po drodze mamy przystanek na wyspie Murano, znanej z huty szkła. Charakterystyczną rzeczą, która od razu rzuca się w oczy jest masa sklepów ze szkłem w różnej postaci. Żyrandole, lampy, szklanki, biżuteria, dziwne niezidentyfikowane kształty ze szkła mienią się kolorami w witrynach miejscowych sklepików. Na tej wyspie znajduje się !jedyna! (jaką widziałam) latarnia morska. A spacerując bez celu podziwiając uroki tej wyspy można natknąć się na hm…figurę ? rzeźbę ? przedstawiającą coś na kształt gwiazdy.
img_3980img_3979img_3977

img_4340

P.S. W Wenecji 90% wież jest krzywa, i tak, ta latarnia zalicza się do tych 90% 🙂

img_4315

Przypadkowo (jakiego ja mam farta 🙂 ) trafiłam a regaty gondolierów. Całkiem ciekawie to wygląda, jak wodna eskorta policyjna towarzyszy zawodnikom, a reszta widzów zamiast na trybunach płynie za gondolami swoimi łódkami xD
img_4335img_4331

Między Murano a Burano widoki już są mniej powalające. Woda, fale, inne łódki. W sumie norma w Wenecji.

W końcu na horyzoncie pojawiają się kolorowe punkciki, które z każdą minuta zmieniają kształt, aż pojawiają się domki. Z zewnątrz przepiękna wyspa, wewnątrz ukrywa normalne, codziennie życie mieszkańców.
img_4010img_4023img_4015img_4018

Wyspa Burano owiana jest legendą, jakoby kobiety marynarzy, pomalowały swoje domy, każdy na inny kolor, aby ich mężowie wracając zmęczeni po całym dniu na morzu, przypadkiem nie pomylili domu i nie poszli do sąsiadki 🙂
Trzeba przyznać, że pomysłowe te kobiety na tych wyspach na wodzie mieszkają. Widocznie mężczyźni często błądzili po wyspie 😀

img_4021img_4017img_4043img_4029img_4047img_4061

Wyspa Burano potrafi oczarować tęczowym widokiem 😀 i zawrócić w głowie wachlarzem barw.
Spokój, cisza na każdym kroku pozwalają odpocząć od tłumów i napawać się pięknem tej niewielkiej, schowanej w lagunie weneckiej wyspy.
img_4019img_4026img_4066

Pisząc któryś już post o Wenecji, oglądając te zdjęcia, ciągle nie mogę uwierzyć, że tam byłam. Widziałam tyle rzeczy. Że spędziłam tam dwa miesiące. Życie jest pełne niespodzianek i może zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie i najmniej oczekiwany sposób.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Dzikie historie

blog o naszych podróżach

piotrpatrykpiasecki

lifestyle, blog, wordpress, google, piotr patryk piasecki, zycie, milosc, wolnosc, prawda, rewolucja, walka, pasja, hobby, blog, autor, artysta

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis". /Artykuł w czwartki o godzinie 14/.

%d blogerów lubi to: