Monthly Archives: Listopad 2016

Budapeszt cz.2

Promienie słońca z samego rana witały nas drugiego dnia w Budapeszcie. Całkiem inna pogoda, całkiem inny klimat, chociaż dalej chłodno. Jednak dużo przyjemniej się zwiedza, czy spaceruje (w ciągu dwóch dni zrobiłyśmy śmiało około 20 km) gdy przez liście drzew przedzierają się promienie słońca. Tak niewiele, a tak cieszy. Od razu wszytko staje się pogodne. […]

Budapeszt cz.1

Gęsta mgła, przeszywający chłód i denerwująca mżawka – taka pogoda była towarzyszką zwiedzania stolicy Węgier pierwszego dnia. Ale nie byłabym sobą gdyby pogoda miała pokrzyżować moje plany. Ogólnie łatwo zadowolić moje turystyczne potrzeby. Ładny krajobraz, wschód czy zachód słońca, kolorowe drzewa, szumiący strumyk, zadbane miasto,  monumentalne budowle czy nowe znajomości. Ale Budapeszt przeszedł sam siebie.

LIDO – Adriatyk, Słońce, Piasek,

Jakby to było gdyby w tak pięknym miejscu jak laguna wenecka, która łączy się z morzem adriatyckim, nie było plaż?! No tragedia. I na początku faktycznie myślałam, że pewnie ich nie ma, wszędzie wyspy zakończone albo domem albo chodnikiem. Oczywiście byłam w błędzie. Wzdłuż długich (mających kilkanaście km), zamykających lagunę wysp m.in. Lido i Palestrina, […]

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Dzikie historie

blog o naszych podróżach

piotrpatrykpiasecki

lifestyle, blog, wordpress, google, piotr patryk piasecki, zycie, milosc, wolnosc, prawda, rewolucja, walka, pasja, hobby, blog, autor, artysta

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis". /Artykuł w czwartki o godzinie 14/.