San Marco

img_5591
Znacie powiedzenie „ludzi jak mrówków„? Idealnie ono opisuje plac San Marco w południe. A te rzesze turystów przyciągają tylko 3 rzeczy: kościół, wieża i pałac. No i oczywiście cudowny widok na San Giorgio.

Próba swobodnego przejścia przez turystyczne centrum Wenecji jest prawie że niemożliwa co najmniej do godziny 17. Wraz z zamknięciem Bazyliki Św. Marka ubywa turystów. Plac pustoszeje, i można swobodnie zobaczyć co tu jest takiego ciekawego. Miejsce, w którym wszyscy robią masę zdjęć, jedzą, odpoczywają, stoją w niemożliwie długiej kolejce do bazyliki, torują drogę na moście na zrobienie zdjęcia dziwnemu tunelowi łączącemu dwa budynki. Masa turystów indywidualnych, rodzin z dziećmi i jeszcze więcej wycieczek zorganizowanych z przewodnikiem, nawet z Polski. To tak krótko mówiąc wszystko co określa San Marco.

img_5329
Pałac Dożów
To ten budynek
z krużgankami po prawej na powyższym zdjęciu . Dawniej siedziba władców weneckich, więzienie, później miejsce sądu, a obecnie muzeum. Budynek był wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany. Z bliska robi duże wrażenie. A wokół niego krąży wiele ciekawostek. Jedna z nich mówi, że skazany na śmierć więzień mógł się uratować, jeśli udało mu się tyłem zwróconym do kolumny obejść ją i nie wpaść do wody (wieki temu woda była pod samymi krużgankami, później dobudowano chodnik). Dotyczy to czwartej kolumny od lewej. Powiem wam, że próbowałam i wielu moich znajomych próbowało i nikomu się nie udało, ponieważ skrawek na którym stawia się stopy jest tak cienki i pochyły, że nie ma szans aby to przejść . Chociaż podobno komuś  kiedyś się udało. Krążą takie plotki.

IMG_4434.JPG

Most Westchnień
Jak domyślacie się z nagłówka chodzi o most, ale nie o taki zwykły na którym spotykają się zakochani i wzdychają do siebie, oj nie 🙂 To most, chociaż jak dla mnie to bardziej tunel czy korytarz, który łączy Pałac Dożów, z innym budynkiem, który był miejscówką dla więźniów. Zbudowany jako przejście z sądu do więzienia. Skazańcy, którzy dostali dożywocie, mogli  przejść tym mostem i popatrzeć ostatni raz na Wenecję, wzdychając do swoich kobiet i wiedząc, że już większość z nich nie zobaczy nigdy tego cudownego miasta mogli napawać się ostatnim widokiem. Most, z którego można cyknąć fotkę Mostowi Westchnień jest oblegany przez ludzi, dlatego przejście nim jest niebezpieczne. Chwila nieuwagi a można wejść w kogoś, kto nagle postanowił się zatrzymać, żeby popatrzeć na takie coś w ścianie, bo inni robią zdjęcia, więc pewnie to coś fajnego. 🙂
IMG_5489.JPG
Bazylika Św. Marka
Słyszałam też, że niektórzy określają ją złotym kościołem. Niby jest ze złota, ale na mnie szału nie wywarła. Zdecydowanie ciekawiej wygląda na zewnątrz niż w środku. A żeby wejść za free do środka trzeba odstać swoje w megaśnie długiej  kolejce. W południe sięga ona prawie do końca Pałacu Dożów (ponad 10om ), natomiast pół godziny przed zamknięciem czeka się tylko chwilę. Zabronione jest wejście z plecakami, można mieć tylko torebki. I oczywiście kobiety muszą mieć zakryte ramiona i nogi. Ale bez obaw, jak ktoś się ubierze dość lekko, bo wiadomo we Włoszech jest gorąco, Panowie strażnicy sprzedają chusty do okrycia 😀

img_3527

Bazylika Św. Marka

img_4359

Główne Wejście

poprawka

Plac San Marco


Ogólnie bazylika budzi podziw, ba cały plac San Marco to coś wow. A nocą to już wogóle magic, kiedy każde okno, w każdym budynku wokół jest podświetlane, tworzy się aura tajemniczości i romantyzmu haha. Niestety nie mam zdjęć nocą, ale jak ktoś ma wyobraźnie, łatwo może sobie to wyobrazić. Ale do rzeczy 🙂

Natomiast, jeśli chodzi o Piazza San Marco, czyli Plac Św.Marka, warto wiedzieć, że można tam znaleźć najstarszą kawiarnię nie tylko w samej Wenecji, ale we Włoszech – Caffe Florian (na zdj po prawej widać stoliki kawiarni). Podczas picia podobno przepysznej kawy, czas umila gościom orkiestra. A zaraz obok jest druga, duża kawiarnio-restauracja, także z muzyką live. Obie wyposażone w fortepiany, akordeony, skrzypce, itp., czyli na bogato. Jak widać konkurencja nie śpi. Osobiście nie potrafię ocenić, która grała lepiej. W każdym razie, czasami miło posłuchać coś innego niż Dj w klubie.

img_3541

Caffe Florian

Ważnym punktem, nie tylko obserwacyjnym, ale również zabytkowym jest dzwonnica św. Marka. Ma 99 metrów i jest najwyższym budynkiem w Wenecji. Koszt wejścia 8 euro. Widoki na całą Wenecję prawdopodobnie niesamowite, ale Ci sprytniejsi, (czyt. Angelika) dowiedziawszy się, że wieża na wyspie obok, czyli na San Giorgio stanowi lustrzane odbicie tej z San Marco, a wstęp jest o połowę tańszy, wybrałam się wiadomo gdzie. I widok na plac św. Marka z innej wieży jest dużo ciekawszy (zdj u samej góry).
img_3501img_3408img_3417img_4537img_4539

*Na koniec -> ciekawostka*
W każdą 1 niedziele miesiąca wejście do każdego muzeum w Wenecji jest za friko. Jak ktoś lubi muzea warto się wybrać w takim terminie aby zahaczyć o niedziele. Można zaoszczędzić kupe kasy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Dzikie historie

blog o naszych podróżach

piotrpatrykpiasecki

lifestyle, blog, wordpress, google, piotr patryk piasecki, zycie, milosc, wolnosc, prawda, rewolucja, walka, pasja, hobby, blog, autor, artysta

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis". /Artykuł w czwartki o godzinie 14/.

%d blogerów lubi to: