Zaskakująca stolica Litwy

W tym roku wybierając miejsce, gdzie chciałabym spędzić majówkę padło na Litwe.
Głównie dlatego, że znalazłam tanie bilety, no i tam mnie jeszcze nie było, więc wykorzystałam okazję. Tym razem wybrałam się z mamuśką, która werwą dorównuje niejednej dwudziestolatce 🙂 3 spędzone tam dni w zupełności wystarczyły na zwiedzenie i poznanie Wilna.

Droga z Rzeszowa do Wilna zajmuje prawie 15 h, łącznie z przesiadką w Warszawie. Hostel miałyśmy w centrum głównych atrakcji turystycznych, więc wszędzie było blisko. Zwiedzanie zaczęłyśmy oczywiście od tego co było najbliżej, czyli Starego Miasta. Na pierwszy odstrzał poszła Góra Giedymina, do której miałyśmy zaledwie kilka minut od naszego noclegu. Ze wzgórza można podziwiać Wilno z każdej strony, zarówno nowocześniejsze dzielnice, jak i te stare. Ci co lubią wyzwania mogą spróbować policzyć wieże kościołów wileńskich (mi się wszystkich nie udało – zgubiłam się gdzieś w okolicach 20), które doskonale widać z góry. Będąc tam i podziwiając zachwycające widoki znalazłam kolejny punkt widokowy – górę Trzech Krzyży, na którą poszłyśmy następnego dnia.

IMG_0038IMG_0017IMG_0124IMG_0024

Z racji tego, że obracałyśmy się na Starym Mieście, po kolei zwiedzałyśmy wszystko, tam gdzie nas nogi zaniosły.

Pierwsze, co rzuca się w oczy to kościoły, cały ich ogrom. Kościoły katolickie, cerkwie i synagogi. Stojąc w miejscu i obracając się dookoła naliczyłam ich 7 :O Niektóre z nich zachwycają wyglądem, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz, inne niczym się nie wyróżniają.

Oczywiście najbardziej znanym Kościołem dla Polaków jest Ostra Brama. W sumie to nawet nie całkiem Kościół, tylko taka malutka kaplica, którą dość łatwo było znaleźć, gdyż na placu przed nią odbywała się Msza w języku polskim z okazji Dnia Polonii i Polaków na Litwie. Kilkaset naszych rodaków ubranych w ludowe stroje, zjechało się z całej Litwy, zgromadzili się przed Matką Boską Ostrobramską, modląc się i świętując swój dzień, wymachując biało-czerwonymi flagami. Po Mszy wszyscy przeszli na plac ratuszowy, gdzie odbył się koncert Golec uOrkiestry 🙂

Wieczorem, wracając już do siebie, przypadkiem trafiłyśmy na koncert orkiestry i chóru,
w którym uczestniczył Zbigniew Wodecki w Kościele św. Ducha. Odbywają się tam Msze Święte tylko w języku polskim. Będąc na jednej z nich w niedziele, dowiedziałam się, że na Litwie obchodzony jest w tym dniu (1 maj) Dzień Matki. Tak więc moja mama w tym roku będzie świętować swój dzień podwójnie.  Raz miała okazję na Litwie, a teraz  w Polsce. A to szczęściara! 😀

Spotkałyśmy wcześniej Panią przewodnik z wycieczką z naszymi rodakami, która powiedziała nam, że Wilno to najbardziej spolszczone miasto za granicą. Chyba coś w tym jest. Bez problemu można wszędzie spotkać Polaka, porozumieć się po polsku (lub rosyjsku) z osobami już troszkę starszymi, czy to w sklepie, czy na poczcie. Jednak młode osoby zrozumieć można tylko po angielsku. Język litewski brzmi dość skomplikowanie, więc próba dogadania się w ich ojczystym języku jest bezcelowa.

Ostatnim chrześcijańskim przystankiem o którym chciałam wspomnieć była największa na Litwie Katedra. Od zewnątrz robi duże wrażenie, może dlatego, że przypomina bardziej wejście do jakiegoś zamku niż do miejsca kultu, ale w środku nic specjalnego mnie nie zachwyciło.

Spacerując po mieście można spotkać wiele ciekawych miejscówek, które były dość dobrze opisane w moim zagmatwanym przewodniku. Tak więc miałam okazje znaleźć darmowe muzeum bursztynu, ulicę literacką, teatr, czy też pałac prezydenta. Ale najciekawsze co zobaczyłam, to bar na kółkach 🙂 Klienci, którzy kupili piwo musieli pedałować, i tak sobie jeździli ulicami Wilna, wesoło śpiewając i pijąc piwko.

A na koniec ślemy z mamuśką wszystkim pozdrowienia! :*

IMG_0073

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

Dzikie historie

blog o naszych podróżach

piotrpatrykpiasecki

lifestyle, blog, wordpress, google, piotr patryk piasecki, zycie, milosc, wolnosc, prawda, rewolucja, walka, pasja, hobby, blog, autor, artysta

Listy i [inne] brewerie.

"Plus ratio quam vis". /Artykuł w czwartki o godzinie 14/.

%d blogerów lubi to: